Jeśli masz ochotę spotkać się ze mną na żywo, po wcześniejszym umówieniu zapraszam Cię do mojego biura w Ełku, przy ul. Wojska Polskiego 6/1u.

+48 513 161 313

info@amquality.eu

Masz dodatkowe pytania?

SKONTAKTUJ SIĘ ze mną!

Anna Mścichowska A.M. Quality & Magia Podróży, Wojska Polskiego 6/1u, 19-300 Ełk, tel. 513161313, NIP: 8481367823, REGON: 28135953

 

Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści oraz zdjęć zabronione.

Obowiązek informacyjny przed wyrażeniem zgód na przetwarzanie danych (zobacz)

 

 

Realizacja: Plutowski.pl

Brak zrozumienia złożonych procesów mózgowych przekłada się na formułowanie teorii opierających się na wybiórczych danych. Psycho- i neuromity kuszą prostotą, pewnością proponowanego wyjaśnienia bardzo złożonych zjawisk. Oferują proste rozwiązania poważnych problemów, poprzez zastosowanie odpowiednich testów, metod itp. 


Na początek należałoby ustalić jakie efekty miała za zadanie wprowadzić gimnastyka umysłu proponowana przez dr. Dennisona. Otóż miała na celu „włączenie” bilateralnych funkcji ciała, a  tym samym wywrzeć wpływ na wykorzystanie potencjału uczącego się dziecka. Stosowanie gimnastyki umysłu to prosty sposób na wprowadzenie, głównie dzieci, w stan pobudzenia merytoryki i współpracy dwóch półkul mózgu ze sobą.

 

Pytanie tylko, czy dr Dennison badał skuteczność swojej metody i przedstawił namacalne dowody efektywności oraz możliwości połączenia pracy obu półkul? I czy kiedykolwiek jakikolwiek naukowiec czy neurobiolog udowodnił, że są one od siebie oddzielone i bywa, że nie współpracują?


Fakt jest taki, że nie ma podstaw naukowych do stwierdzenia, że ktoś jest prawo- czy lewopółkulowcem. Czujność terapeutów, nauczycieli stosujących tę metodę, uśpiły również twierdzenia, że dzieci często mają problem z nauką (pomimo, iż są bardzo inteligentne), ponieważ nie mają dostępu do wszystkich swoich możliwości. Wynikać ma to z faktu, że bodźce z  dominującej ręki, nogi, oka i  ucha „docierają do wyłączonej półkuli mózgowej”. 


Słysząc takie stwierdzenia po raz kolejny, zostaje mi zapytać, czy naprawdę możemy jako homo sapiens wyłączyć jakąś część mózgu lub w ramach terapii ją włączyć? Niestety wielu terapeutów uwierzyło, że to prawda, a dowodem jest właśnie owa koncepcja. Wszakże nie każdy z nas interesuje się tym, co dzieje się w neurobiologii i jak naprawdę funkcjonuje nasz mózg. W czasach kiedy wprowadzano tę metodę, autorytety o amerykańsko brzmiących nazwiskach robiły “robotę” w marketingowej spirali.

 

Używano odpowiednich słów oddziałujących na perswazję, co również obecnie spotykamy bardzo często. Nauczyciele i terapeuci licznie dali się skusić następującym frazesom: “prosta i niezawodna metoda”, “oparte na wynikach najnowszych badań”.

 

 

Etykieta „amerykańskich naukowców” stanowiła tu podstawę sukcesu sprzedaży. Na tym przekazie bazują szeroko rozpowszechnione neuromity.   
 

Nie będąc nawet naukowcem i posiadając podstawową wiedzę z zakresu neurobiologii, można od razu podważyć słuszność takiej teorii oraz opartym na niej metodom.

 

Mianowicie: uczenie się polega na przyswajaniu wiedzy, natomiast przechowywanie owej wiedzy jest zadaniem pamięci.

 

Innymi słowy: gdybyśmy się nie uczyli, nie mielibyśmy czego pamiętać.

 

W procesie tym pamięć jest niezbędna, ponieważ pozwala nam przechowywać informacje, które gromadzimy podczas nauki. Za uczenie się nie odpowiada wyłącznie jeden obszar w mózgu. Jest ich wiele.

 

Na przykład kora przedczołowa wspiera naszą naukę przez system nagród i kar. To samo dotyczy podwzgórza - naszego centrum hormonalnego. Kiedy się uczymy te obszary kory mózgu, które odpowiadają za ruch, są wyraźnie pobudzone i ulegają zmianie w odpowiedzi na wyzwania, które sobie stawiamy. Wszystkie informacje, które chcemy lub powinniśmy zapamiętać, przedostają się do mózgu za pośrednictwem jednego lub kilku zmysłów. Informacje są odkodowywane w różnych obszarach naszej kory mózgowej zanim hipokamp połączy wszystko w jedno przeżycie. Zatem podział i umiejscowienie pewnych skłonności kinestetycznych do odpowiedniej półkuli jest mylne.


Pozwalajmy naszym dzieciom nie tyle uczyć się “suchej” wiedzy, ale doświadczać jej. To najbardziej efektywny sposób.

 

Doświadczajmy życia całym naszym mózgiem, bez robienia z nikogo lewo czy prawopółkulowców, ponieważ taki schemat nie istnieje.

Formułę “asertywności” zapewne znasz. I choć brzmi pięknie, ciężko ją wprowadzić w normalne życie. Dlatego dość formułek! PRZEPRAKTYKUJMY TO! Zrobimy
Warsztat przeznaczony DLA NASTOLATKÓW I MŁODEGO POKOLENIA, które stoi przed nowym wyzwaniem życiowym: wyborem szkoły, zawodu. Współcześnie pełno jest agresywnych
Brak zrozumienia złożonych procesów mózgowych przekłada się na formułowanie teorii opierających się na wybiórczych danych. Psycho- i neuromity kuszą prostotą,
Wchodząc na strych, zawsze czuję niesamowitą ekscytację. Widzę pajęczyny, które zbierały się wiele lat, rosły jedna na drugiej i osiadł
Wszyscy mamy pod górkę…No nie raczej nie wszyscy mamy pod górkę to ja mam pod górkę! Co oni mogą wiedzieć
Twój biznes …powinien być autentyczny. W obecnych czasach nie da się prowadzić firmy, bez nadania mu odpowiedniego charakteru. Ten charakter
Nigdy nie przestawaj być wyjątkowy i zaskakuj swojego Gościa! Dbałość o Twoich gości jest niezastąpiona, jeśli chciałbyś aby Cię chwalili.
Czy życie pozostanie online? Jak długo będziemy musieli pozostać w domach? Czy koronawirus zabije TURYSTYKĘ? Zadaję sobie wciąż mnóstwo pytań.

Wszystkie

4 litery

Biznes

Hospitality

Czytaj więcej:

Dlaczego gimnastyka umysłu - kinezjologia edukacyjna - metoda P. Denninsona jest mitem?

08 sierpnia 2022

4 litery

O autorce

ANNA MŚCICHOWSKA

 

Jestem brainologiem, trenerką Structogram®

oraz trenerką świadomego biznesu.

 

Od ponad 5 lat badam schematy w mózgu, które działają na człowieka w danym momencie i odgradzają od poczucia szczęścia, spełnienia i bezpieczeństwa.

Poznaj mnie >>