Z szacunkiem do Kobiety podróżującej samotnie

Z szacunkiem do Kobiety podróżującej samotnie

Czy podróżowanie dla singli jest przyjemne? Hm…wiele zależy od tego czy podróżuje mężczyzna czy też kobieta. Wyrażenie mojej opinii w tej sprawie będzie zapewne dość subiektywne, wszakże jestem kobietą, która dość często podróżuje sama.
Zatem czy podróżowanie kobiety w pojedynkę jest zawsze przyjemne? Czy personel hotelowy jest dobrze poinstruowany jak z szacunkiem odnosić się do kobiet podróżujących samotnie? Czy wy jako hotelarze wiecie jak sprawić, żeby pobyt samotnej kobiety był naprawdę przyjemny?

Podam kilka cennych porad z perspektywy swoich własnych doświadczeń.

Na początek chciałabym podać powód, dla którego o tym piszę. Otóż jako właścicielka biura podróży niejednokrotnie sprzedaję wyjazdy dla samotnych osób. Jest ich niewiele i taki rodzaj podróży jest dość niszowy (przynajmniej w naszym regionie). A jednak takie osoby bardzo potrzebują zwrócenia bacznej troski i wyważonej atencji, właśnie dlatego, że muszą lub chcą jechać same! Z roku na rok osób pytających o ten typ podróży jest co raz więcej… tak więc tworzy się potrzeba, której Wy, jako hotelarze powinniście wyjść naprzeciw.

Kobieta podróżująca w pojedynkę w wielu krajach budzi “zainteresowanie”. Wzrok wielu osób, zastanowienie innych gości, uwaga personelu…hmmm Czy ktoś z Was pomyślał kiedyś jak musi się czuć taka kobieta, z wbitym w nią wzrokiem wielu innych gości i personelu? Zastanawianie się czemu jest sama, czego szuka, po co przyjechała…Ocenianie niejednokrotnie mijające się z prawdą.

W pierwszej kolejności pole do popisu ma Recepcja hotelowa , która wita Panią podchodzącą do check in.
Podaje voucher, w którym znajduje się informacja, że jest zarezerwowany pokój dla 1 osoby. Pan z recepcji prosi o dokument (paszport), otrzymawszy z uśmiechem jeden paszport zapytuje o drugi… Hmm i tu koniec uprzejmości i elokwencji… bo nawet nie zwrócił uwagi, że Pani jest sama i nikt przy niej nie stoi i dodatkowo Voucher jest na 1 osobę. Kąśliwie prosi o potwierdzenie, czy na pewno Pani przyjechała sama na urlop?

Pomyśl jak niezręcznie czuje się kobieta w tej sytuacji… Samotna podróż może wynikać z wielu rożnych powodów, czasem praktycznych, czasem zawodowych, czasem bolesnych. Dlatego trzeba zachować szczególną ostrożność i nie kierować uwagi gościa na to, że „powinien” być obok przecież ktoś jeszcze.

Kolejny incydent, który wywołuje dyskomfort ma miejsce w restauracji. Pani ubrana w bardzo elegancką sukienkę, podchodzi do wejścia, pada pytanie:  “Czy stolik dla 2 osób?” wywołując tym samym konsternację u gościa. Kelner powinien spytać: „Dla ilu osób potrzebny jest stolik?”, unikając w ten sposób nieszczęśliwego sformułowania.

Kolejne faux pas: Pani została usadzona w centralnej części restauracji – czując się jak “na świeczniku”, w zasięgu wzroku wszystkich w niewielkiej sali.  Mimowolnie oczy pozostałych gości skierowane zostały na samotnie siedzącą Panią, która każdy kęs przełykała jakby był kamieniem… Uczucie bardzo krępujące. A przecież można byłoby spytać czy woli stolik na uboczu czy w centralnej części – 1 osobę usadzić jest dość łatwo, nie zajmuje przecież wiele miejsca 🙂

Pytanie bardzo żartobliwe: “Gdzie jest Pani Boss?” Ha, Ha, Ha…

Innego dnia Kobieta postanowiła wybrać się do restauracji bufetowej, gdzie więcej gości mogło przyćmić brak towarzystwa… Siedząc w dyskretnym miejscu mogła spokojnie wypić lampkę wina i zjeść wspaniałą kolację. Nadal wzbudzała zainteresowanie – tym razem wśród obsługi restauracji. Pytanie bardzo żartobliwe: “Gdzie jest Pani Boss?” Ha, Ha, Ha… Co mogła czuć kobieta – zażenowanie! A co jeśli „Boss” zmarł/zostawił/zranił? Pytanie co najmniej nie na miejscu. Instruujcie swój personel, nie wolno zadawać takich pytań, nawet w żartobliwy sposób.

No cóż… może Kobieta wybrała niewłaściwy hotel na swój samotny, indywidualny pobyt. Czasem tak jest, że my kobiety również potrzebujemy wyjazdu w pojedynkę, ponieważ mamy ku temu jakieś powody, pasję, a może po prostu pewną pracę do wykonania. Tak też było w moim przypadku, ponieważ tą kobietą byłam ja.
Potrzebowałam wyjechać sama ponieważ okoliczności w moim życiu tak sprawiły, że nie miałam innego wyboru, pobyć ze sobą, ze swoimi myślami, popracować w pięknych okolicznościach, czuć się komfortowo… odpocząć. Z tym trochę było na bakier.

Hotel był 5*, tak więc powinna obowiązywać pewna etykieta, wysoka kultura. Budynek zachwycał stylem i elegancją, obsługa zaskakiwała jakością i profesjonalizmem w wielu innych kwestiach, jednak ten wątek zostawił wiele do życzenia.

Dzisiaj wiem, że wybrałem nieodpowiedni hotel, ponieważ podczas swoich wizytacji w innych pięknych hotelach 5* odkryłam, że pobyt “singli” nie jest niczym zaskakującym. Świetnie rozwiązuje się niekomfortowe sytuacje, gdzie osoby podróżujące w pojedynką w restauracji mają szansę na spędzenie swojego wypoczynku pośród innych samotnych osób. Polega to tam, iż gdy w restauracji pojawia się Samotna Kobieta (Mężczyzna) jest zapraszana do wspólnego stołu – jest na to specjalna nazwa „Table to Share”, przy którym może miło zjeść swój posiłek i cieszyć się towarzystwem innych. A jeśli chce zjeść kolację w samotności jest zapraszana do stoliczka w miejscu, w którym będzie mogła czuć się komfortowo, bez setek wpatrzonych oczu…

Jeśli chcesz być hotelarzem gościnnym dla wszystkich, i również dla Samotnych Kobiet… przekaż dla swojego personelu, żeby odnosił się z pewną delikatnością i szacunkiem do takich gości, nigdy nie oceniając i wytykając braku kompana.

Obalamy stereotypy i dbamy o każdego gościa w naszym hotelu. Bo każdy jest wyjątkowy!

do góry